wtorek, 26 maja 2015

Prolog.

Dla Julii właśnie skończył się pewien okres w życiu. Skończyła naukę, zdała maturę. Potm skońćzyłą studia na kierunku psychologii. Postanowiła zacząć nowy etap. Nie wiedziała co będzie dalej, czy będzie się jeszcze uczyć, czy będzie pracować od razu. To nie było najistotniejsze. Od teraz miała być szczęśliwa ze sobą, żyć dla siebie i nie pozwolić nikomu się skrzywdzić w żaden sposób. Miała zmienić siebie dla siebie. Być otwarta, ale nie ufać od razu. Dawać z siebie wszystko, ale mieć też czas dla siebie. Coś w stylu wiecznie powtarzanego 'nowe życie, nowa ja'. Tego właśnie chciała. Nowego, lepszego a przede wszystkim jej życia. Dlatego postanowiła wyjechać. Sama, bez tych którzy byli elementem przeszłości. Chciała czegoś nowego. Ale nie byle gdzie. Jej celem stało się miasto, które wydawało się jej wyzwaniem i miejscem idealnym do życia. Miejsce, kojarzące się jej ze spokojem i szczęściem.
Kierunek- Monachium.
Cel- życie ze sobą dla siebie.